Śliski chodnik, upadek i 60 000 zł odszkodowania
Pani
Malwina szła śliskim, pokrytym cienką warstwą lodu, chodnikiem. W
pewnym momencie poślizgnęła się i upadła, instynktownie
podpierając się lewą ręką.
Poszkodowana
udała się na SOR. Diagnoza - złamanie kości promieniowej.
Kilka
dni później nawiązała kontakt z naszą Kancelarią w celu
ustalenia możliwości dochodzenia odszkodowania. Obawy Poszkodowane
- brak ubezpieczenia.
Ważne:
W takich wypadkach, jakiemu uległa Pani Malwina, aby ubiegać się o
odszkodowanie nie trzeba być nigdzie ubezpieczonym. Odszkodowanie
wypłaca "sprawca wypadku", którym najczęściej jest
zarządca terenu, lub firma odśnieżająca, która zaniedbując
swoich obowiązków, naraziła pieszych na poważne urazy
ciała.
Sprawa
została przyjęta do prowadzenia. Po opracowaniu dokumentacji
roszczenia skierowaliśmy do podmiotu odpowiedzialnego za wypadek - w
tej sprawie był nim zarządca terenu, posiadający swoje
ubezpieczenie OC, wobec czego zasadnicze postępowanie toczone było
przed jego Ubezpieczycielem.
Decyzja
Towarzystwa Ubezpieczeniowego - odmowa
wypłaty świadczeń na rzecz Poszkodowanej.
Uzasadnienie
- Chodnik był odśnieżony i nie było ślisko. Nasze zdziwienie –
Brak.
W
reakcji sporządziliśmy wezwanie przedprocesowe, a następnie
skierowaliśmy sprawę do Sądu. Koszty procesu wzięliśmy na
siebie.
Po
przeprowadzeniu postępowania zapadł wyrok. Sąd I instancji w pełni
podzielił nasze stanowisko i zasądził Poszkodowanej 60 000
zł.
Wyrok
apelował Ubezpieczyciel, jednak nie zmieniło to pierwotnego
rozstrzygnięcia - sprawa zakończyła się pełnym zwycięstwem
Poszkodowanej.
Podsumowując:
Zdarzenie o charakterze: poślizgnięcie na śliskim chodniku
Obrażenia ciała w postaci:
Odszkodowanie wypłaca: Ubezpieczyciel z OC zarządcy terenu
Wypłata polubowna (dobrowolna): 0 zł
Wypłata po wyroku Sądu I I II instancji: 60 000 zł
Łączny wynik pro juris: 60 000 zł!
Więcej o sprawach, które prowadziliśmy dla naszych Klientów przeczytasz tutaj.


