Poślizgnięcie na nieodśnieżonym peronie, złamany nadgarstek i blisko 90 000 zł dla naszej Klientki
Pani Elżbieta czekała na pociąg. Nagle poślizgnęła się i upadła, instynktownie podpierając się prawą ręką. Skutek? Złamanie nadgarstka.
Poszkodowana nie była nigdzie ubezpieczona, a mimo to należało jej się zadośćuczynienie i odszkodowanie. W każdej sytuacji, w której dochodzi do wypadku bez winy osoby poszkodowanej, może się ona ubiegać o należne świadczenia od podmiotu odpowiedzialnego za zdarzenie.
Dochodzeniem roszczeń na rzecz Pani Elżbiety zajęła się nasza Kancelaria. Podmiotem odpowiedzialnym za wypadek była firma odśnieżająca, która zaniedbała obowiązku odśnieżenia peronu.
Problem? Brak OC. W praktyce oznacza to, że ewentualne odszkodowanie firma musiałaby wypłacić z własnej kieszeni.
Sprawa była trudna, a nasz przeciwnik bronił się jak mógł i nie uznawał swojej odpowiedzialności, przerzucając winę za wypadek na "gapiostwo" Poszkodowanej.
Na etapie polubownym firma nie wypłaciła ani złotówki. Skierowaliśmy sprawę do Sądu.
Zaciekły opór i konsekwentne stanowisko przeciwnika, że Poszkodowana sama jest sobie winna, spowodowały, iż sprawa nie zakończyła się po I instancji. Rozstrzygająca była apelacja.
Wyrok Sądu II instancji odmienił los naszej Klientki. Na rzecz Poszkodowanej zasądzono blisko 90 000 zł.
Historia Pani Elżbiety pokazuje, że zawsze warto walczyć do samego końca.
Podsumowując:
Zdarzenie o charakterze: poślizgnięcie na nieodśnieżonym peronie
Obrażenia ciała w postaci: złamanie nadgarstka
Odszkodowanie wypłaca: firma odśnieżająca
Wypłata polubowna (dobrowolna): 0 zł
Wypłata po wyroku Sądu I instancji: 0 zł
Wypłata po wyroku Sądu II instancji: blisko 90 000 zł
Łączny wynik pro juris: blisko 90 000 zł!
Więcej o sprawach, które prowadziliśmy dla naszych Klientów przeczytasz tutaj.


